27.08.2026r. Krzyżka - "Kamień Michniowski" - "Burzący Stok" - Suchedniów
Lato powoli się kończy, więc czas planować nowe wędrówki na sezon 2026-27. W planach mam m.in. dawno nie odwiedzane Pasmo Jeleniowskie, rezerwat „Białe Ługi” czy zaliczenie Świniej Góry w bliżyńskich lasach, która podobno trudna jest do odnalezienia w terenie. Poza tym obowiązkowe punkty jesienią – czyli pasma: Zgórskie, Oblęgorskie i Klonowskie, które w czasie „złotej, polskiej jesieni” prezentują się niesamowicie.
Nowy sezon czas zacząć, więc zapraszam na sierpniową wędrówkę przez zachodnie krańce sieradowickich lasów, z wizytą w rezerwacie „Kamień Michniowski”. Położony pomiędzy doliną rzeki Kamiennej od północy i Doliną Bodzentyńską od południa Sieradowicki Park Krajobrazowy, został utworzony w 1988 roku, a jego powierzchnia wynosi obecnie 12 252 ha. Park obejmuje swym obszarem prawie całe Pasmo Sieradowickie i Lasy Siekierzyńskie. Na jego terenie znajdują się trzy rezerwaty przyrody: „Wykus”, „Góra Sieradowska” i odwiedzany „Kamień Michniowski”.
Wędrówkę rozpoczynamy od przystanku autobusowego przy dawnej „siódemce”, opodal niewielkiego przysiółka Leśniczówka. Stąd udajemy się w kierunku wsi Krzyżka, przekraczając mostem niewielką rzeczkę Kamionkę. Rzeka o długości 17 km stanowi prawy dopływ Kamiennej, która łącząc się z innym potokiem Łosieniec, zasila zalewy w Suchedniowie i Rejowie, a następnie uchodzi na obrzeżach Skarżyska-Kamiennej do wspomnianej rzeki Kamiennej. Źródła Kamionki znajdują się w gminie Łączna, niedaleko Występy zaburzone przy okazji budowy drogi ekspresowej S7.
Po przekroczeniu rzeki przechodzimy pod przepustem kolejowym linii numer 8 (Warszawa Zachodnia – Kraków Główny), która aktualnie jest gruntownie przebudowywana. Układane są nowe torowiska, przebudowywane mosty, czy jak w tym przypadku wzmacniane skarpy.
Przed zabudowaniami wsi Krzyżka skręcamy na wschód. Idziemy lekko pod górę gruntową drogą, pomiędzy niewielkim lasem a prawdopodobnie zarośniętym, dawnymi polami uprawnymi.
Kwitnąca w niewielkich kępach nawłoć, zwiastuje nieuchronnie zbliżającą się jesień. Wkrótce całe nieużytki będą pokryte żółtymi wiechami tej niezwykle ekspansywnej rośliny. W odróżnieniu od naszej rodzimej odmiany, nawłoć kanadyjska została najpierw sprowadzona w XVIII wieku do ogrodów botanicznych w Londynie jako roślina ozdobna i miododajna. Skąd szybko rozprzestrzeniła się na cały kontynent europejski, stając się uciążliwym gatunkiem inwazyjnym.
Przed wejściem do kompleksu leśnego, mijamy pola uprawne z poplonem rzepaku i widokiem na rozległą dolinę z widocznym w oddali masztem telefonii komórkowej pod Występą.
Po przejściu skrajem lasu docieramy do szosy 751 z Bodzentyna do Suchedniowa, aby po jej przekroczeniu zagłębić się w las. Owy las, to obszar Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, którego prawie 85% powierzchni stanowią obszary leśne o zróżnicowanym drzewostanie. Dominują tu lasy mieszane ze stanowiskami jodły i modrzewia europejskiego, a w leśnym runie wyodrębniono aż 57 gatunków roślin chronionych, z których ponad czterdzieści podlega ochronie ścisłej.
Pośród dzikich zwierzą występują tu dziki, sarny i jelenie, łasice i gronostaje, oraz kilka rzadkich gatunków ptaków, m. in. bocian czarny, myszołów zwyczajny, zimorodek, dudek czy cietrzew. W podmokłych częściach lasu żyją dość licznie płazy i gady – żaba rzekotka drzewna, ropuchy, jaszczurki zwinka i żyworodna, padalce, zaskrońce czy żmija zygzakowata. Las przemierzamy płytkim wąwozem, podziwiając jego gęste, ciemnozielone poszycie.
Po przejściu niebieskim szlakiem trochę ponad kilometr, docieramy do pierwszej atrakcji na trasie dzisiejszej wędrówki. Stoimy właśnie pod malowniczą ścianą kilkunastu skałek, zbudowanych z piaskowców dolnojurajskich stojących na niewielkim wzniesieniu. U ich podnóża występują potężne bloki skalne i rumowiska zwietrzelinowe, pokryte zielonym mchem.
W erze mezozoicznej na obszarze tym gromadziły się grube warstwy osadów piaskowych. Z czasem zostały one poddane procesowi diagenezy, czyli sprasowaniu i przekształceniu się w zwięzłą, twardą skałę osadową. Ruchy górotwórcze w późniejszych okresach geologicznych spowodowały wypiętrzenie terenu i pękanie warstw skalnych wzdłuż tak zwanych spękań ciosowych. Skały te ulegały z czasem erozji i wietrzeniu, odsłaniając twardsze partie piaskowców, tworzące malownicze formy kamiennych ambon, progów i urwisk. Osobliwością tego miejsca, jest widoczna na zdjęciu „Jaskinia Ponurego”, powstała nie na skutek zjawisk krasowych, lecz przez grawitacyjne rozsunięcie się bloków piaskowca wzdłuż szczelin. Długość jaskini, niestety częściowo już zasypanej wynosi 25 metrów, a jej deniwelacja 7,5 metrów. Jaskinia znana była od dawna, ukrywali się w niej powstańcy styczniowi, a w czasach II wojny światowej okolice jaskini były bazą partyzantów ze zgrupowania „Ponurego" i stąd właśnie pochodzi jej nazwa.
W otulinie skałek pośród dębów, sosen czy starych modrzewi, rosną okazałe buki zwyczajne i jodły, które swymi korzeniami, niczym ogromnymi mackami oplatają skaliste podłoże.
Zbaczając ze szlaku na około 100 metrów, docieramy do najwyższego szczytu Pasma Sieradowickiego - Kamień Michniowski (435m). Na kulminacji wzniesienia stoi tablica informacyjna z opisem rezerwatu i kodem QR dla turystów, kolekcjonujących szczyty. Znajdujący się opodal szczytu rezerwat o powierzchni 10 ha, chroni cenne, wielogatunkowe zbiorowiska leśne z dominacją jodły pospolitej oraz rzadką roślinnością naskalną.
Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, czas udać się dalej niebieskim szlakiem na północ, schodząc łagodnym stokiem wzgórza coraz niżej. Teren powoli staje się coraz bardziej podmokły, pomimo ogromnej suszy w koleinach nadal stoi woda.
W głębokich, zalanych wodą koleinach pozostawionych po ciężkim sprzęcie leśniczym, na powierzchni wody unosi się Rzęśl wielkoowockowa, gatunek rośliny z rodziny babkowatych. Jak to zazwyczaj u dzikich roślin bywa, rzęśl stanowi naturalny surowiec zielarski. Napar i maceraty z ziela zawierają bowiem irydoidy, flawonoidy oraz kwasy fenolowe. Stosowane mogą być przy niewydolnościach wątroby, w stanach skurczowych układu pokarmowego, układu moczowego i płciowego. Ma również działania lecznicze przy zapaleniu jamy ustnej i gardła, przewodu pokarmowego, zaburzeniach w wydzielaniu żółci, owrzodzeniu jelit i żołądka.
Patrząc pod nogi za grzybami, napotkałem na rosnące w zielonym mchu niewielkie skupisko Tęgoskóra pospolitego. Owocniki tego grzyba przypomina małą bulwę lub piłeczkę do golfa, rosną tuż przy ziemi i nie mają wyraźnego trzonka. Skóra ich jest chropowata i gruba, w kolorze żółtawym lub szarym, pokryta drobnymi, pękniętymi poletkami lub łuseczkami. Wszystkie gatunki z rodzaju tęgoskór są uważane za grzyby nie jadalne, gdyż powodują dolegliwości żołądkowe.
Maszerując coraz dalej na północ docieramy do miejsca, gdzie woda z niewielkiego potoku Żarnówka, rozlewa się po płaskim terenie, tworząc gęsty, bagienny las olszowy. Kryształowo czysta, chłodna woda z pobliskich źródeł tworzy sieć miniaturowych strumieni, które meandrują bez stałego koryta, zalewają okoliczne obniżenia terenu. Śródleśne łąki i polany stale podtapiane przez wody strumienia, porośnięte są gęstymi kępami turzyc, sitowia oraz mchów torfowców. Wilgotny mikroklimat sprzyja płazom, owadom oraz rzadkim roślinom wilgociolubnym, które od wiosny do jesieni intensywnie zielenią się na tle ciemnego lasu.
Największą atrakcją tego miejsca, jest oczywiście źródło „Burzący Stok”. Jest to naturalne, tętniące życiem wywierzysko krasowe, które bije u stóp zalesionego wzniesienia, tworząc unikalny ekosystem wodno-leśny. Samo źródło jest ocembrowane drewnianymi palami, a nad powierzchnią wody stoi drewniane zadaszenie zapobiegające wpadaniu liści.
„Burzący Stok” swoją nazwę zawdzięcza wizualnemu efektowi, w którym woda wypływająca pod ciśnieniem hydrostatycznym z głębokich pokładów geologicznych, porusza drobiny piasku, sprawiając wrażenie jakby woda nieustannie „burzyła się” lub wrzała. Warstwami wodonośnymi są tu triasowe piaskowce charakterystyczne dla Gór Świętokrzyskich. Średni przepływ wody w źródle wynosi około 6 m³ na godzinę. Woda jest stale zimna i zachowuje stałe parametry termiczne przez cały rok. Charakteryzuje się ona wyjątkową klarownością i brakiem zanieczyszczeń organicznych dzięki swej głębokiej filtracji. Okoliczni mieszkańcy przypisują jej właściwości lecznicze i powszechnie czerpią ją do celów spożywczych.
Czas opuścić to urokliwe miejsce i ruszać dalej. Niebieski szlak w stronę Suchedniowa prowadzi nas szutrową, leśna drogą, pośród gęstego, zielonego lasu.
U schyłku lata tuż przy drodze zakwitł oset, przy którym pracowicie uwijał się trzmiel. Taki oset to dla trzmiela wyjątkowo bogata stołówka. Owad pozyskuje z niego dwa kluczowe zasoby: nektar – słodki płyn o wysokiej zawartości cukrów, który trzmiel wypija za pomocą swojego długiego języczka, oraz pyłek kwiatowy – bogaty w białka, tłuszcze oraz witaminy. Trzmiele zbierają go, wyczesując ze swojego owłosionego ciała i formując w tzw. obnóża na tylnych nogach. Pyłek jest transportowany do gniazda i służy jako podstawowy budulec do karmienia rozwijających się larw.
Skręcając na północny-zachód docieramy do opuszczonej, drewnianej leśniczówki. Leśniczówka „Opal” to historyczne, śródleśne miejsce w sercu sieradowickiego lasu. W czasie wojny miejsce to stanowiło naturalne schronienie i bazę operacyjną dla żołnierzy Armii Krajowej ze zgrupowań partyzanckich Jana Piwnika „Ponurego”. Dziś dawna osada leśna funkcjonuje jako zorganizowane miejsce odpoczynku dla turystów pieszych jak i rowerowych. Nazwa pochodzi bezpośrednio od dawnego rzeczownika opał, opalenie. Lasy wokół Suchedniowa, Michniowa i Mostek przez stulecia stanowiły zaplecze surowcowe dla Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego. Tutejsze kompleksy leśne były masowo wycinane z przeznaczeniem na opał. Ze ściętych drzew robiono węgiel drzewny niezbędny do zasilania okolicznych kuźnic, fryszerki i wielkich pieców hutniczych. Przy polanie, tuż obok drogi pożarowej, stoi kapliczka myśliwska wykonana z piaskowca komponująca się z leśnym otoczeniem.
Po przejściu przez zabudowania wsi Wierzbka, ponownie zagłębiamy się w niewielki las. Po wejściu na zielony szlak napotykamy przy ścieżce dość pokaźną tamę bobrową. Te pracowite zwierzęta dzięki takim budowlom, zatrzymują w lesie potrzebną dla ekosystemu wodę.
Ostatnia rewitalizacja zalewu zakończona w 2018 roku i polegała na odmuleniu dna, odnowieniu tamy wraz z urządzeniami hydrologicznymi. Zmodernizowano również infrastrukturę wokół zalewu i sąsiadującego z nim Parku Miejskiego. Pośrodku zbiornika znajduje się niewielka wyspa, która stanowi naturalny, chroniony rezerwat i ostoję dla ptactwa wodnego i wielu gatunków zwierząt. Wizyta nad suchedniowskim zalewem kończy moją dzisiejszą opowieść. Czas opuścić urocze tereny wokół zbiornika i udać się na przystanek busowy, by wrócić do domu.


























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz