środa, 19 sierpnia 2026

11.04.2026r.   Dąbrowa - g. Wierzejska - g. Biała - g. Domaniówka - g. Świnia

               Dziś udajemy na dość krótką przechadzkę po północnych rubieżach Kielc, popularnym ostatnio „Szlakiem spacerowym wokół Kielc”. Po drodze zaliczymy kilka okalających miasto wzgórz: Wierzejską, Białą, Domaniówkę, oraz jeden ze szczytów wchodzący w skład „Górskiej Korony Kielc” – czyli popularną „Świnię”.

      Na miejsce startu wybrałem okolicę osiedla Dąbrowa, gdzie spod rzeźby wykonanej przez Stefana Maja przedstawiającej łosia, rozpoczniemy naszą wędrówkę. Obok wspomnianego łosia, zobaczyć możemy również wykonane z głazów narzutowych kamienne ślimaki, stworzone przez innego autora, słynnego kieleckiego artysty - Sławomira Micka. Po obejrzeniu prac czas ruszać w drogę, przed nami pierwszy ze wspomnianych szczytów - Wierzejska.
 
       Po krótkim marszu pod górę, docieramy do zalesionego szczytu z kilkoma śladami po dawnej eksploatacji kamienia - Góry Wierzejskiej (375m). Szczyt ten znajduje się na terenie powstałego niedawno rezerwatu „Góra Wierzejska” o powierzchni 204 ha. Dzięki inicjatywie i wsparciu Stowarzyszenia MOST, został utworzony chroniony obszar, obejmujący głównie wyżynny bór jodłowy, jak również torfowisko, urokliwe leśne strumienie i śródleśne polany. W nasłonecznionych miejscach, wolnych od drzew, napotkać możemy na storczyki Fuscha, kruszczyka szerokolistnego, goryczkę wąskolistną, czy w bardziej zacienionych miejscach - lepiężnika i paproć, podrzenia żebrowca.

      Rezerwat skrywa również ślady po dawnym wydobyciu na tym obszarze kamienia. Przedmiotem eksploatacji w latach 1953-1962 były kwarcyty dolnodewońskie, wykorzystywane przy budowie dróg, nasypów kolejowych oraz w hutnictwie do produkcji żelazostopów. W otoczeniu góry istniało wówczas 16 szybików badawczych, z czego w ośmiu natrafiło na złoże. Ponieważ złoża były „zanieczyszczone” kwarcytowymi iłami i łupkami, w roku 1962 kopalnie ze względów ekonomicznych zostały zamknięte.  

        Pomiędzy wyrobiskiem zachodnim i środkowym zobaczyć można zarysy dawnego szurfu, rowu poszukiwawczego o długości 126 metrów. Przed laty, nad środkowym wyrobiskiem istniała drewniana wieża triangulacyjna a do kamieniołomów prowadziła szynowa kolej wąskotorowa, o długości ok. 2,1 km z kilkoma odgałęzieniami, oraz trzy baraki socjalne. Ciekawostką są także liczne pozostałości po XIX-wiecznej lub jeszcze wcześniejszej eksploatacji szybikowej rud żelaza, po której zostały już tylko zarysy na mapach Lidar. Pozyskiwano tu rudę żelaza z pogranicza dolnego i środkowego dewonu, z charakterystycznymi iłami rudonośnymi (ochrowymi). Wokół zapadlisk szybowych, po dziś dzień natrafić można na okruchy limonitu (żelaziaka brunatnego).

Fotografia Jerzy Fijałkowski 1960r. (koloryzacja własna

 

    Po przejściu przez szczytowe partie góry Wierzejskiej, kierujemy się dalej w kierunku wschodnim, mijając po drodze przecinkę wykonaną w lesie na potrzeby przechodzącej tędy linii wysokiego napięcia. Z tego miejsca zobaczyć możemy północne osiedla Kielc z górującym w oddali stokiem góry Telegraf. 

 

       Wychodząc z lasu udajemy się szutrową drogą w kierunku ulicy Radomskiej, przechodząc przez most nad Silnicą. Przepływająca przez Dąbrowę niewielka rzeczka, która prawidłowo powinna zwać się Dąbrówką, płynie leniwie wzdłuż ulicy Witosa, by dalej skręcając na południe przepływać przez miasto jako Silnica.

 

        Po przekroczeniu ruchliwej drogi, dawnego fragmentu „siódemki”, zatrzymujemy się na chwilę przy dość popularnym w okolicy miejscu. To źródełko świętego Michała Archanioła w podkieleckiej Dąbrowie, uznawane za "cudowne" miejsce, z którego woda ma uzdrawiać. Znane również jako „Źródełko na Stoczku”, znajduje się na zachodnim stoku góry Białej i odwiedzane jest przez okolicznych mieszkańców i przyjeżdżających tu specjalnie turystów, którzy czerpią z niego wodę. Wybijająca z ziemi woda, pomaga na rozmaite schorzenia: kamienie nerkowe, niestrawność, reumatyzm czy częste bóle głowy. Miejscowi uważają również, że na tej niezwykłej wodzie świetnie wychodzi nie tylko tradycyjny rosół, ale również tradycyjne polskie trunki. Opodal źródła znajduje się również pomnik, gdzie w latach 1939-1942 niemiecki okupant rozstrzeliwał Polaków. Ustalono, iż w miejscu tym zamordowano prawdopodobnie 83 osoby. Okolice kieleckiej Dąbrowy, Białej Góry i Góry Wierzejskiej w dniach pomiędzy 5 a 7 września 1939 roku, były areną walki obronnej przeciwko nacierającej na Kielce niemieckiej 2. Dywizji Lekkiej, z którą toczyli tu żołnierze 154 Pułku Piechoty Wojska Polskiego, pod dowództwem ppłk. Aleksandra Idzika.

  

         Po krótkiej wspinaczce docieramy na szczyt Białej Góry (386 m) położonej na północ od Kielc i wchodzącej w skład Pasma Masłowskiego. Jest to również obszar bogaty w historyczne ślady górnictwa. Znajdują się tu liczne ślady dawnej działalności górniczej, w tym pozostałości po wydobyciu rud. Cały teren góry jest zalesiony i charakteryzuje się licznymi śladami dawnych szybów kopalnianych, a badania wykazały obecność szybów na głębokości poniżej 30 metrów.

        Przyglądając się zalegającym w poszyciu leśnym okruchom skał, dostrzec można wyraźne ślady rudy. Ruda żelaza występuje w skałach głównie jako hematyt, magnetyt, syderyt lub limonit, z zawartością metalu powyżej 30%.
 
      Dochodząc do czerwonego szlaku, udajemy się nim na kolejny ze szczytów – Domaniówkę (418m). Na południe od szczytu, znajduje się oddany do eksploatacji w 1984 roku zbiornik wodociągowy „Świerczyny” o pojemności 10 000 m³. Służy on do magazynowania wody i zasilania sieci wodociągowej III strefy ciśnień, obsługującej północno-wschodnie rejony Kielc oraz część gminy Masłów.

       Również i to wzniesienie zbudowane jest z piaskowców i kwarcytowych mułowców, a z jego niezalesionego fragmentami południowego stoku, przy sprzyjających warunkach widać odległe o prawie 200 kilometrów Tatry. 

Ze stoku Domaniówki ciekawie prezentuje się ostatnie z odwiedzanych dziś wzniesień – Świnia Góra, widoczna na tle wyłaniającej się zza niej góry Telegraf.
  
Po przekroczeniu szosy biegnącej z Dąbrowy w stronę Masłowa, udajemy się polną drogą w kierunku wspomnianej Świniej Góry.

Przed porośniętym dorodnymi już samosiejkami wzgórzem, przekraczamy niewielki strumień zwany „Zajączkowa Struga”. W szerokim, podmokłym obniżeniu rośnie uschnięty po zimie sit rozpierzchły, czyli popularne sitowie. 

       Na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „IRYS”, znajduje się utworzony w II połowie XIX wieku cmentarz choleryczny. Grzebano na nim zmarłych podczas epidemii cholery w 1895 roku mieszkańców Kielc, Masłowa, Dąbrowy oraz Woli Kopcowej. W usypanej z ziemi mogile, spoczywa około 500 osób. Zmarłych chowano w wykopanym w ziemi płytkim zagłębieniu z dala od ludzkich osad, a na każdą kolejną warstwę ciał wylewano gaszone wapno, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Cholera objawia się ostrymi wymiotami i biegunką, a następnie marszczeniem skóry i zmianą głosu. Zaraza wybuchała zazwyczaj tam, gdzie miały miejsce wojny czy złe warunki sanitarne.

Ponieważ mamy już kwiecień, dni są coraz dłuższe a słońce operuje coraz mocniej, z zimowego letargu wybudziły się żaby, jak ta oto ropucha szara (Bufo bufo). 

        Po dość stromej i krętej wspinaczce, docieramy do Świniej Góry (346 m) należącej do wzniesień Wzgórz Szydłówkowskich, w skład których wchodzi jeszcze Góra Szydłówkowska i Goła Dąbrowa. Z jej szczytu rozciąga się zanikający już niestety widok na odległe pasma gór świętokrzyskich. W centralnym punkcie zdjęcia, zobaczyć możemy pasmo Łysogór z jego najwyższym szczytem - Łysicą.

Zarastająca w niekontrolowany sposób góra, straci wkrótce swoje niedocenione walory widokowe - szkoda. Widok ze Świniej Góry na działki i pola Woli Kopcowej (ok. 1990r.)

Foto: Wojciech Ruszkowski (Facebook) 

      Spoglądając z wierzchołka wzniesienia, zobaczyć można zarysy dawnego kamieniołomu, znajdującego się na jego południowym skłonie. Na dość stromym zboczu, eksploatowano przed laty rudę żelaza i kwarcyty dolnodewońskie.

Na szczycie Świniej Góry znajduje się punkt pomiarowy i symboliczny kamień z namalowanym ręcznie opisem góry.
  
Idąc grzbietem Pasma Szydłówkowskiego wzdłuż działek, mijamy widok na przemierzone dziś wzgórza i udajemy się w stronę miasta.
 
I na koniec mapa trasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz