11.04.2026r. Dąbrowa - g. Wierzejska - g. Biała - g. Domaniówka - g. Świnia
Dziś
udajemy na dość krótką przechadzkę po północnych rubieżach Kielc,
popularnym ostatnio „Szlakiem spacerowym wokół Kielc”. Po drodze
zaliczymy kilka okalających miasto wzgórz: Wierzejską, Białą,
Domaniówkę, oraz jeden ze szczytów wchodzący w skład „Górskiej Korony
Kielc” – czyli popularną „Świnię”.
Na
miejsce startu wybrałem okolicę osiedla Dąbrowa, gdzie spod rzeźby
wykonanej przez Stefana Maja przedstawiającej łosia, rozpoczniemy naszą
wędrówkę. Obok wspomnianego łosia, zobaczyć możemy również wykonane z
głazów narzutowych kamienne ślimaki, stworzone przez innego autora,
słynnego kieleckiego artysty - Sławomira Micka. Po obejrzeniu prac czas
ruszać w drogę, przed nami pierwszy ze wspomnianych szczytów -
Wierzejska.
Po
krótkim marszu pod górę, docieramy do zalesionego szczytu z kilkoma
śladami po dawnej eksploatacji kamienia - Góry Wierzejskiej (375m).
Szczyt ten znajduje się na terenie powstałego niedawno rezerwatu „Góra
Wierzejska” o powierzchni 204 ha. Dzięki inicjatywie i wsparciu
Stowarzyszenia MOST, został utworzony chroniony obszar, obejmujący
głównie wyżynny bór jodłowy, jak również torfowisko, urokliwe leśne
strumienie i śródleśne polany. W nasłonecznionych miejscach, wolnych od
drzew, napotkać możemy na storczyki Fuscha, kruszczyka szerokolistnego,
goryczkę wąskolistną, czy w bardziej zacienionych miejscach - lepiężnika
i paproć, podrzenia żebrowca.

Rezerwat
skrywa również ślady po dawnym wydobyciu na tym obszarze kamienia.
Przedmiotem eksploatacji w latach 1953-1962 były kwarcyty
dolnodewońskie, wykorzystywane przy budowie dróg, nasypów kolejowych
oraz w hutnictwie do produkcji żelazostopów. W otoczeniu góry istniało
wówczas 16 szybików badawczych, z czego w ośmiu natrafiło na złoże.
Ponieważ złoża były „zanieczyszczone” kwarcytowymi iłami i łupkami, w
roku 1962 kopalnie ze względów ekonomicznych zostały zamknięte.

Pomiędzy
wyrobiskiem zachodnim i środkowym zobaczyć można zarysy dawnego szurfu,
rowu poszukiwawczego o długości 126 metrów. Przed laty, nad środkowym
wyrobiskiem istniała drewniana wieża triangulacyjna a do kamieniołomów
prowadziła szynowa kolej wąskotorowa, o długości ok. 2,1 km z kilkoma
odgałęzieniami, oraz trzy baraki socjalne. Ciekawostką są także liczne
pozostałości po XIX-wiecznej lub jeszcze wcześniejszej eksploatacji
szybikowej rud żelaza, po której zostały już tylko zarysy na mapach
Lidar. Pozyskiwano tu rudę żelaza z pogranicza dolnego i środkowego
dewonu, z charakterystycznymi iłami rudonośnymi (ochrowymi). Wokół
zapadlisk szybowych, po dziś dzień natrafić można na okruchy limonitu
(żelaziaka brunatnego).
Fotografia Jerzy Fijałkowski 1960r. (koloryzacja własna)
Po
przejściu przez szczytowe partie góry Wierzejskiej, kierujemy się dalej
w kierunku wschodnim, mijając po drodze przecinkę wykonaną w lesie na
potrzeby przechodzącej tędy linii wysokiego napięcia. Z tego miejsca
zobaczyć możemy północne osiedla Kielc z górującym w oddali stokiem góry
Telegraf.

Wychodząc
z lasu udajemy się szutrową drogą w kierunku ulicy Radomskiej,
przechodząc przez most nad Silnicą. Przepływająca przez Dąbrowę
niewielka rzeczka, która prawidłowo powinna zwać się Dąbrówką, płynie
leniwie wzdłuż ulicy Witosa, by dalej skręcając na południe przepływać
przez miasto jako Silnica.

Po
przekroczeniu ruchliwej drogi, dawnego fragmentu „siódemki”,
zatrzymujemy się na chwilę przy dość popularnym w okolicy miejscu. To
źródełko świętego Michała Archanioła w podkieleckiej Dąbrowie, uznawane
za "cudowne" miejsce, z którego woda ma uzdrawiać. Znane również jako
„Źródełko na Stoczku”, znajduje się na zachodnim stoku góry Białej i
odwiedzane jest przez okolicznych mieszkańców i przyjeżdżających tu
specjalnie turystów, którzy czerpią z niego wodę. Wybijająca z ziemi
woda, pomaga na rozmaite schorzenia: kamienie nerkowe, niestrawność,
reumatyzm czy częste bóle głowy. Miejscowi uważają również, że na tej
niezwykłej wodzie świetnie wychodzi nie tylko tradycyjny rosół, ale
również tradycyjne polskie trunki. Opodal źródła znajduje się również
pomnik, gdzie w latach 1939-1942 niemiecki okupant rozstrzeliwał
Polaków. Ustalono, iż w miejscu tym zamordowano prawdopodobnie 83 osoby.
Okolice kieleckiej Dąbrowy, Białej Góry i Góry Wierzejskiej w dniach
pomiędzy 5 a 7 września 1939 roku, były areną walki obronnej przeciwko
nacierającej na Kielce niemieckiej 2. Dywizji Lekkiej, z którą toczyli
tu żołnierze 154 Pułku Piechoty Wojska Polskiego, pod dowództwem ppłk.
Aleksandra Idzika.

Po
krótkiej wspinaczce docieramy na szczyt Białej Góry (386 m) położonej
na północ od Kielc i wchodzącej w skład Pasma Masłowskiego. Jest to
również obszar bogaty w historyczne ślady górnictwa. Znajdują się tu
liczne ślady dawnej działalności górniczej, w tym pozostałości po
wydobyciu rud. Cały teren góry jest zalesiony i charakteryzuje się
licznymi śladami dawnych szybów kopalnianych, a badania wykazały
obecność szybów na głębokości poniżej 30 metrów.
Przyglądając
się zalegającym w poszyciu leśnym okruchom skał, dostrzec można wyraźne
ślady rudy. Ruda żelaza występuje w skałach głównie jako hematyt,
magnetyt, syderyt lub limonit, z zawartością metalu powyżej 30%.
Dochodząc
do czerwonego szlaku, udajemy się nim na kolejny ze szczytów –
Domaniówkę (418m). Na południe od szczytu, znajduje się oddany do
eksploatacji w 1984 roku zbiornik wodociągowy „Świerczyny” o pojemności
10 000 m³. Służy on do magazynowania wody i zasilania sieci wodociągowej
III strefy ciśnień, obsługującej północno-wschodnie rejony Kielc oraz
część gminy Masłów.
Również
i to wzniesienie zbudowane jest z piaskowców i kwarcytowych mułowców, a
z jego niezalesionego fragmentami południowego stoku, przy
sprzyjających warunkach widać odległe o prawie 200 kilometrów Tatry.
Ze
stoku Domaniówki ciekawie prezentuje się ostatnie z odwiedzanych dziś
wzniesień – Świnia Góra, widoczna na tle wyłaniającej się zza niej góry
Telegraf.
Po przekroczeniu szosy biegnącej z Dąbrowy w stronę Masłowa, udajemy się polną drogą w kierunku wspomnianej Świniej Góry.
Przed
porośniętym dorodnymi już samosiejkami wzgórzem, przekraczamy niewielki
strumień zwany „Zajączkowa Struga”. W szerokim, podmokłym obniżeniu
rośnie uschnięty po zimie sit rozpierzchły, czyli popularne sitowie.
Na
terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „IRYS”, znajduje się utworzony w
II połowie XIX wieku cmentarz choleryczny. Grzebano na nim zmarłych
podczas epidemii cholery w 1895 roku mieszkańców Kielc, Masłowa, Dąbrowy
oraz Woli Kopcowej. W usypanej z ziemi mogile, spoczywa około 500 osób.
Zmarłych chowano w wykopanym w ziemi płytkim zagłębieniu z dala od
ludzkich osad, a na każdą kolejną warstwę ciał wylewano gaszone wapno,
aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Cholera objawia się ostrymi
wymiotami i biegunką, a następnie marszczeniem skóry i zmianą głosu.
Zaraza wybuchała zazwyczaj tam, gdzie miały miejsce wojny czy złe
warunki sanitarne.
Ponieważ
mamy już kwiecień, dni są coraz dłuższe a słońce operuje coraz mocniej,
z zimowego letargu wybudziły się żaby, jak ta oto ropucha szara (Bufo
bufo).
Po
dość stromej i krętej wspinaczce, docieramy do Świniej Góry (346 m)
należącej do wzniesień Wzgórz Szydłówkowskich, w skład których wchodzi
jeszcze Góra Szydłówkowska i Goła Dąbrowa. Z jej szczytu rozciąga się
zanikający już niestety widok na odległe pasma gór świętokrzyskich. W
centralnym punkcie zdjęcia, zobaczyć możemy pasmo Łysogór z jego
najwyższym szczytem - Łysicą.
Zarastająca w niekontrolowany sposób góra, straci wkrótce swoje niedocenione walory widokowe - szkoda. Widok ze Świniej Góry na działki i pola Woli Kopcowej (ok. 1990r.)
Foto: Wojciech Ruszkowski (Facebook)
Spoglądając
z wierzchołka wzniesienia, zobaczyć można zarysy dawnego kamieniołomu,
znajdującego się na jego południowym skłonie. Na dość stromym zboczu,
eksploatowano przed laty rudę żelaza i kwarcyty dolnodewońskie.
Na szczycie Świniej Góry znajduje się punkt pomiarowy i symboliczny kamień z namalowanym ręcznie opisem góry.
Idąc grzbietem Pasma Szydłówkowskiego wzdłuż działek, mijamy widok na przemierzone dziś wzgórza i udajemy się w stronę miasta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz