07.01.2022r. Pasmo Dymińskie - wokół Telegrafu
Pogodny niedzielny poranek z lekkim mrozem to wspaniała okazja, aby się przewietrzyć przed obiadem i naładować trochę baterie przed nowym tygodniem pracy. Ponieważ w niedzielę gorzej jest z transportem i większości zależy na powrocie w porze obiadowej, wybieram zawsze krótszą, jak najlepiej skomunikowana trasę. Wybór tym razem wybór padł na fragment Pasma Dymińskiego, a dokładnie na kompleks góry Telegraf.
Pomnik na skraju lasu w Dyminach, upamiętniający zamordowanych w czasie II wojny światowej.
Styczeń - widok na pola raczej w jesiennym klimacie.
A my wędrujemy skrajem tych "niezimowych" pól aby wbić się dalej w las.
Zza pola z rosnącą oziminą wyłania się Babia Góra.

Leśne mokradła pokryte lodem
Wchodzimy głębiej w las, zielone dywany mchów nadają wyjątkowego uroku.
Przemarznięty zajęczy szczaw pośród mchów.
Mozolna wspinaczka na górę Dymińską.
Szczyt zdobyty - więc krótki popas na górze Dymińskiej
Nasz ulubiony wąwóz na Telegrafie.
Dziwna stożkowata góra - podobno to słowiański kurhan.
Taka zimowa kompozycja - przemarznięty zajęczy szczaw pośród mchów.
Zarys kamiennego wału pod szczytem "kurhanowej" góry.
Słupek pomiarowy.
Zamarznięty staw na dawnym terenie jednostki wojskowej.
Cmentarz żołnierzy radzieckich po wykarczowaniu krzewów.