12.04.2024r. Przez pasmo Klonowskie
Znów
mamy piękny wiosenny poranek, więc biorąc dzień urlopu wybrałem się po
raz kolejny na Pasmo Klonowskie. Tym razem oprócz standardowych
odwiedzin skałek na Bukowej Górze, postanowiłem poszukać wejść do
dawnych kopalni rud żelaza. Po zebraniu niewielkiej ekipy wędrowców,
udajemy się autobusem linii 12 do Klonowa, skąd rozpocznę moją
foto-relację.
Po
wyjściu z autobusu na końcowym przystanku, udajemy się żółtym szlakiem
na wschód, prowadzącym szosą przez wieś Klonów. Po naszej południowej
stronie roztacza się wspaniały widok na Dolinę Wilkowską i górujące nad
nią pasmo Łysogór, z najwyższym ich szczytem – Łysicą.
Po
prawej stronie drogi mijamy kamienny obelisk, upamiętniający
mieszkańców Klonowa, zamordowanych w dniu 2 lipca 1943 roku przez
niemieckich okupantów.
Przy jednym z zakrętów drogi do przysiółka Budy, szlak skręca na północ wspinając się lekko pod górę. Przy szlaku pośród młodych samosiejek, stoi drewniana kapliczka z wizerunkiem Matki Boskiej.
Tuż po wejściu do lasu przechodzimy przez bramę prowadząca do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. To najdalej na zachód wysunięta enklawa parku, powstała aby chronić tutejsze lasy i formy skalne, występujące w szczytowych partiach.
Pasmo
Klonowskie rozciąga się od doliny Bobrzy opodal Zagnańska , aż po
okolice Bodzentyna na wschodzie. Zbudowane jest głównie z kwarcytów i
skał piaskowców i jest niemal w całości porośnięte gęstym lasem
jodłowo-bukowym z domieszkami graba. Wczesną wiosną taki liściasty las
dostarcza nam wielu wrażeń wzrokowych, rozświetlony jasno-zielonym
światłem, przechodzącym przez młode liście drzew.
Najwyższym szczytem pasma jest Bukowa Góra (484m) zbudowana z dewońskich piaskowców, szczególnie widocznych po północno-zachodnim skłonie góry. Są to dość okazałe wychodnie czerwonych piaskowców, liczące ponad 5 metrów wysokości ze słynną skałą nazywaną przeze mnie „dziób Titanica”.
Schodząc lekko na północ zobaczyć można niewielkie rumowisko skalne, powstałe w wyniku osuwania się odłamanych głazów.
Najciekawszym
fragmentem tego skalnego kompleksu, są szerokie na ok. 6 metrów bloki
tworzące jakby pocięte „grube kromki”, poprzecinane labiryntem wąskich
szczelin.
Otoczenie
skał stanowi stary bukowy las, wraz z martwymi pniami wiekowych drzew.
Na jednym z takich złamanych, próchniejących pni ukazało nam się filmowe
„oko Saurona”.
Kierując się na zachód przekraczamy niewielki strumień Serwatka z porastającym jego oświetlone brzegi czosnkiem niedźwiedzim.
W zielonym poszyciu lasu dostrzec możemy rosnący w niewielkich koloniach Parys czworolistny. Prawidłowa polska nazwa tej rośliny, to ”Czworolist pospolity” należący do rodziny liliowatych. Jako ciekawostka - czworolist jest byliną z całorocznym kłączem podziemnym, żyjącym nawet ponad 200 lat. Kwiat nie wytwarza nektaru lecz długie znamię słupka pachnie zgniłym mięsem, zwabiając do zapylenia roje much. Następnie owocem tej rośliny jest ciemnoniebieska jagoda z co najmniej 8 nasionami. W lecznictwie ludowym świeże ziele po rozdrobnieniu stosowało się do leczenia ran, czyraków i stanów zapalnych skóry. Sok z owoców używano przy stanach zapalnych oczu, a w małych dawkach, w leczeniu zapalenia oskrzeli, kaszlu, w łagodzeniu skurczy i kolki. W Rosji liśćmi czworolistu leczono zaburzenia psychiczne, ale jak widać po poczynaniach wielu przedstawicieli tego narodu, nie wiele to pomagało

Zielonym
szlakiem im. Jerzego Głowackiego, działacza PTTK ze Starachowic idziemy
dalej na zachód. Nadal otacza nas rozświetlony słońcem liściasty las i
owiewa ciepły, wiosenny wiatr.
Jeśli wędrujemy wytyczonym szlakiem przez teren Parku Narodowego, zobaczyć możemy dwie zielone kropki na pniach dorosłych drzew. Oznacza to, że drzewo takie zostało wytypowane przez leśników do zabezpieczenia przed spadającymi martwymi gałęziami, które podczas wiatru mogłyby zranić lub potencjalnych turystów.
Na terenie pasma Klonowskiego napotkać często można na duże okazy drzew z oznaczeniem „Pomnik Przyrody”.
Po
wschodniej stronie stoku góry Buczyna (461m) odnaleźć możemy ślady po
dawnych sztolniach kopalnianych. Początki działalności górniczej w
masywie Pasma Klonowskiego datowane są na drugą połowę XVIII wieku. W
miejscu tym wydobywano rudę żelaza, kopiąc pionowy szyb a następnie
drążąc poziome chodniki. Do dzisiejszych czasów zachowały się jedynie
niewielkie zapadliska i leje ziemne. W pozostałości po jednym z takich
szybów, znajduje się wpuszczona w otwór sztolni gruba, karbowana rura,
aby umożliwić wlot nietoperzy , zamieszkujących dawne korytarze.
Na północnym stoku wspomnianej góry Buczyna, znajduje się czynny kamieniołom Bukowa Góra, eksploatowany przez PCC Silicium S.A., zakład z branży wydobycia i przeróbki kwarcytu. Istnieje tu interesujące stanowisko paleontologiczne z występującymi tu piaskowcami spiriferowymi, wykształconymi w postaci muszlowców z licznymi odciskami muszli brachiopodów.
Znad
wyrobiska rozciąga się widok na Suchedniów i Skarżysko-Kamienna oraz na
zalesione, północne krańce województwa świętokrzyskiego.
W
klonowskich lasach, jak w większości polskich lasów, przy skrzyżowaniu
duktów napotkać możemy na figury i przydrożne kapliczki.
Jak
to przeważnie bywa na moich wędrówkach, po przejściu większego odcinka
trasy robię sobie czas na popas, najczęściej z ogniskiem. Aby było
bezpiecznie wybieram polankę z dala od drzew i wykopując niewielki
dołek, zapobiegam rozprzestrzenieniu się ognia.
Ostatnio nabyłem w
bardzo okazyjnej cenie niewielką saperkę turystyczną, która sprawiła się
doskonale. Po wygaszeniu ognia i zasypaniu ziemią, po ognisku nie było
śladu.
Po
wyjściu z lasu wędrujemy w stronę stacji PKP przez niewielką wioskę
Zajamie. Po obu stronach drogi podziwiamy wiosenne widoki i rozkwitłe na
biało drzewa owocowe.
Docieramy w końcu na stację kolejową Łączna, skąd kończę moją kolejną foto-opowieść. Planuje jeszcze raz wrócić na Pasmo Klonowskie, lecz tym razem powędrować w stronę rezerwatu „Barcza”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz