28.03.2022r. Pińczów - Kopernia - Rezerwat "Skowronno" - Pińczów
Za
oknem sypnęło śniegiem i zrobiła się ponownie zima, choć jeszcze
niedawno było ciepło, słonecznie i wiosennie. Wtedy to dominującym
kolorem był żółty, suche po zimie trawy oświetlone marcowym słońcem
nadawały złotego kolorytu. A jak wczesna wiosna - to pora kwitnienia
wielu pierwszych kwiatów jak: przylaszczki, zawilce, wawrzynki
wilczełyko czy miłki wiosenne. I właśnie to miłek, kwitnący obficie na
Ponidziu będzie celem naszej dzisiejszej wirtualnej wędrówki.
Nasz ostatni, marcowy rajd rozpoczynamy
w Pińczowie, jednym z miasteczek na pięknym Ponidziu, położonym na
południowym skłonie Garbu Pińczowskiego. Na południe od miasta znajduje
się zalew o powierzchni 11,35 hektara, powstały w 1973 roku w
poszerzonym i pogłębionym lewym starorzeczu rzeki Nidy.
Od
strony północno-zachodniej znajduje się niewielka piaszczysta plaża i
wyspa opanowana przez rozkrzyczane gawrony i inne ptaki. Tuż za akwenem
znajdują się tereny lądowiska należące do Aeroklubu Regionalnego w
Pińczowie.
Często
gdzie jest woda tam i bobry. Również i tu rozgościły się te sprytne
gryzonie, które namiętnie podgryzają nawet aż tak grube wierzby.
Wędrując
na zachód wzdłuż linii rzeki natrafiamy na kanał doprowadzający wodę z
Nidy do starorzecza, które następnie zasila pińczowski zalew. Znajduje
się tu tzw. doprowadzalnik w postaci dwóch śluz wpustowych osadzonych na niewielkim kanale.
Kierując
się na północ przechodzimy przez niewielki mostek nad rowem
melioracyjnym, wyglądającym niczym fosa okalająca wieś Kopernia.
Opodal
domu pod numerem 52 stoi kamienna figura św. Jana Nepomucena, patrona
od powodzi którą wystawił Sebastian Zymolak w roku 1799.
Kopernia
to niewielka wieś sołecka leżąca wśród rozległych łąk i pól sąsiadująca
z jednej strony z Nidą. Miejsce to jest dość szczególne - otóż 5
czerwca 1257 r. miało tu miejsce nadanie przywileju lokacyjnego dla
miasta Krakowa. Książę Bolesław Wstydliwy podczas wiecu na pobliskich
błoniach wydał tu akt lokalizacyjny, dający powstałemu Krakowowi status
miasta. 2 czerwca 2007 r. w 750-tą rocznicę nadania prawa magdeburskiego
miastu, w centrum wsi Kopernia odsłonięty został obelisk upamiętniający
to wydarzenie.
Opuszczamy Kopernię i udajemy się krętą drogą przez pola uprawne w stronę Skowronna Dolnego. Po drodze napotkałem na dwa zeschnięte, zeszłoroczne kabaczki które po dotknięciu rozpadały się jakby były z plastiku

Kierując
się na północ zbliżamy się do celu naszej dzisiejszej wędrówki w
poszukiwaniu miłków – do rezerwatu „Skowronno”. Należący do
Nadnidziańskiego Parku Krajobrazowego rezerwat przyrody „Skowronno”
został utworzony w 1969 roku i obejmuje niewielką powierzchnię: 2,06 ha.
Głównym przedmiotem jego ochrony są fragmenty muraw stepowych i
rzadkich gatunków flory. Rezerwat znajduje się na samym cyplu Garbu
Pińczowskiego za którym rozciągają się podmokłe łąki i meandrująca przez
nie rzeka Nida. Najwyższym wzniesieniem garbu jest wzgórze Okrąglica –
250 m n.p.m. Sama Okrąglica przed setkami lat mogła być twierdzą lub
grodziskiem obronnym zamieszkiwanym przez liczną społeczność, bowiem
pomiędzy VIII a XIII w. istniała tu osada otoczona fosą. W wyniku
prowadzonych prac archeologicznych znaleziono w tym miejscu fragmenty
naczyń ceramicznych z epoki brązu a nawet krzemienne siekiery sprzed 3,5
tys. lat.
Rejon
Ponidzia słynie z tzw. świątków – małej architektury sakralnej
pochodzącej z XVIII i XIX wieku. Jedną z nich jest stojąca przy polnej
drodze, na skarpie tuż przy granicy rezerwatu figura św. Agaty, patronki
dobrej roboty. Agata Sycylijska, również: Święta Agata, Agata z Katanii
- była dziewicą i męczennicą chrześcijańską, święta Kościoła
katolickiego i prawosławnego. Patronuje zawodom związanym z ogniem:
kominiarzom, ludwisarzom, odlewnikom, a także z powodu swej męczeńskiej
śmierci – pielęgniarkom. Atrybutami Agaty są: dom w płomieniach, kość
słoniowa – symbol czystości i niewinności oraz siły moralnej – a także
misa z obciętymi podczas jej męczeństwa piersiami. Poniżej garbu, przy
drodze łączącej wsie Skowronno Dolne ze Skowronnem Górnym stają kolejne
dwie figury: św. Floriana oraz św. Jana Nepomucena, doskonale widoczne
ze wzgórza.
Docierając
na wierzchołek wzgórza znajdujemy w trawach pięciornik wiosenny,
gatunek rośliny z rodziny różowatych. Jego siedliskiem są murawy suche i
półsuche, zbocza i przydroża, gdzie kwitnie od marca do maja. Jest
i nasz główny bohater tej wyprawy - należący do rodziny jaskrowatych
Miłek wiosenny. Zrywany często przez zielarzy oraz z powodu jego walorów
ozdobnych stał się bardzo rzadki, przez co został objęty ścisłą ochroną
gatunkową. Miłek to roślina lecznicza, kwitnące ziele zawiera glikozydy
kardenolidowe i flawonoidy które mają działania uspokajające,
przeciwobrzękowe i moczopędne. Substancje zawarte w roślinie wzmacniają
też mięsień sercowy i zwiększają siłę jego skurczu z równoczesnym
zmniejszeniem ich częstotliwości. Wewnętrznie stosuje się również
wyciągi alkoholowe przy osłabieniu mięśnia sercowego, przewlekłej
niewydolności krążenia czy miażdżycy naczyń wieńcowych. Miłek to również
piękna roślina ozdobna, chętnie sadzona w przydomowych ogródkach i
nadająca się na rabaty.
Nasz Jacek "Imigrant" na krańcu Garbu Pińczowskiego niczym Martyna Wojciechowska z programu "Kobieta na krańcu świata" 😁
W
granicach rezerwatu „Skowronno’, już w XI wieku funkcjonował
kamieniołom wydobywający pińczowski wapień. Jest to najstarsze wśród
wszystkich kamieniołomów z okolic Pińczowa wyrobisko tego słynnego
kamienia. Materiał skalny wydobyty z tego właśnie miejsca użyto do
budowy wielu obiektów i detali sakralnych, min. w kościele w Kijach, w
kolegiacie w Skalbmierzu (wieże i fundamenty murów), w Chotlu Czerwonym
czy w kościele zakonu joannitów w Zagościu.
Z
Pińczowskiego Garbu, zwanego również Górami Pińczowskimi rozpościera
się wspaniały widok na ogromne połacie pól i łąk a wijące się przez nie
drogi nadają dodatkowego uroku.
Wczesna
sucha wiosna to również plaga wypalanych traw. Rozległe łąki pośród
rozlewisk i starorzeczy Nidy padają często ofiarą idiotów, wypalających
suche murawy, które są cennym ekosystemem, schronieniem dla wielu
owadów, dzikiego ptactwa i innych zwierząt.
A to kolejna rzeźba szalonego artysty
Na dnie opuszczonego przed laty wyrobiska robimy krótki popas z ogniskiem. Dziś dodatkowo degustacja "kanapki Elvisa" - czyli opiekany nad ogniem chleb tostowy z masłem orzechowym i bananem.
Po przysłowiowym "napchaniu bondziołów" czas ruszać dalej w stronę Pińczowa.
Cyfrowa rekonstrukcja pińczowskiego zamku (zdjęcie: https://eloblog.pl/komputerowa-rekonstrukcja-zamku-w-pinczowie)
Podczas badań archeologicznych na terenie zamkowego wzgórza, odsłonięte zostały fragmenty murów i piwnic dawnego zamku.
Czas na zejście stromym stokiem z pozostałości po pińczowskim zamczysku.
Bliżej
Pińczowa znajduje się kolejny stary kamieniołom. Garb Pińczowski
zbudowany jest głównie z margli kredowych, występują tu również utwory z
miocenu, m.in. gipsy i wapienie litotamniowe. Wapień pińczowski posiada
niezwykłe cechy, które od wieków miały zastosowanie w budownictwie.
Kamień ten jest bardzo trwałym budulcem i cechuje go duża
mrozoodporność. Skała ta, zwana potocznie „Pińczakiem” jest stosunkowo
miękka i łatwa w obróbce, można nawet ciąć ją piłą - natomiast
wystawiona na działanie warunków atmosferycznych staje się coraz
twardsza. Proces ten nazywa się „patynacja”, na skutek odparowania wody
uwięzionej w porach wapienia dochodzi do krystalizacji kalcytu i
stworzenia szkieletu wzmacniającego cały kamień. Pińczów z racji
pozyskiwanego tu cennego budulca zwany był od wieków "Białym Miastem". W
złożach wapienia pińczowskiego odnaleziono nawet ważący prawie półtorej
tony szkielet wieloryba sprzed 15 milionów lat. Znalezisko to można
dziś obejrzeć w Muzeum Geologicznym w Kielcach.

Łąki
i murawy kserotermiczne, porastające Góry Pińczowskie obfitują w wiele
cennych roślin i kwiatów. Jednym z nich jest Dziewięćsił popłocholistny,
różniący się od swego bliskiego kuzyna - Dziewięćsiła bezłodygowego
mniej wyciętymi liśćmi. Jest również rośliną ściśle chronioną, narażoną
na wymarcie i posiada status VU w Czerwonej Księdze Gatunków
Zagrożonych. Roślina ta kwitnie i owocuje tylko raz w swoim życiu i to
po 10-20 latach!
Zbliżamy się powoli do Pińczowa i stromego wzniesienia nad miastem, gdzie przed wiekami znajdowała się ogromna warownia.
Początki
murowanego zamku w Pińczowie sięgają przełomu XIV/XV wieku. W latach
20. XV wieku był w posiadaniu biskupa krakowskiego Zbigniewa
Oleśnickiego. W drugiej połowie XVI wieku rezydencja należała do rodu
Myszkowskich, którzy przebudowali zamek, nadając mu charakter
późnorenesansowej rezydencji. W czasie potopu szwedzkiego obiekt został
zajęty przez wojska króla Karola X Gustawa i uległ rozkradzeniu i
dewastacji. Kres jego istnienia przypada na koniec XVIII wieku, kiedy
został on rozebrany przez ostatnich właścicieli.
Zbliżamy
się już do końca naszej wędrówki i docieramy do rynku w Pińczowie. Przy
jego wschodniej stronie znajduje się dawny zespół klasztorny oo.
Paulinów, wraz z kościołem pw. św. Jana Ewangelisty. Pierwotną świątynię
wzniesiono w stylu gotyckim po czym w XVII w. przebudowano w stylu
manierystycznym. W latach 1551–1586 znajdował się tu zbór kalwiński.
Współcześnie kościół składa się z trzech naw i ma układ bazylikowy,
prezbiterium jest zamknięte półkoliście i nieco węższe i niższe od nawy.
Przed kościołem znajduje się barokowa dzwonnica z lat 1685–1691 z
zachowanymi dzwonami gotyckimi.