wtorek, 12 listopada 2013

11.11.2013r.  Szczukowskie Górki - Jankowa Góra - Brusznia - Karczówka   

   

                 Krótki wypad "patriotyczny" z okazji Święta Niepodległości. Jedziemy "osiemnastką" do Piekoszowa aby zaraz za granicami miasta usłyszeć - "końcowy". No dobra, wysiadamy. Idziemy nad pobliski kamieniołom w Szczukowskich Górkach aby stąd zacząć nasz rajd.



 
Po drodze napotykamy jedne z ostatnich jesiennych grzybków, jest w miarę ciepło jak na połowę listopada, jakieś 12 stopni więc  gady jeszcze sobie rosną.

Pośród traw widzimy jak dzielnie radzi sobie Przemek, przecinający łąki.

Na szczycie Jankowej Góry, pod starym dębem czas na małe "conieco" na rozgrzewkę. 

Z Jankowej rozpościera się piękny widok na wijącą się pod górą rzekę Bobrzę.


Jak sama nazwa wskazuje, Bobrza jest siedliskiem bobrów, które nagminnie podgryzają okoliczne drzewa do budowy swych żeremi.


Wędrując w stronę Białogonu odwiedzamy stary drewniany młyn i zagadujemy z jego właścicielem.



Naprzeciw młyna stoi kapliczka rotundowa z której niedawno skradziono zabytkową figurkę :(


Po drodze na  Brusznię zwiedzamy dawny dom starców na ul. Siedem Źródeł, obecnie zamieniony na mieszkania socjalne.

Idąc przez las pod Brusznią napotykamy poszukiwacza skarbów z jego trofeami :)


A tu Jogi dzielnie walczący kijem z hakiem z  przyczajona sosną

Idąc przez zabudowania przyłączyły się do nas dwa wygłodniałe koty, które systematycznie wyżerały nam kiełbasę na ognisko.

Rozpalamy ognisko i wrzucamy coś dobrego na kije.


Ale po kiełbaskach i boczku czeka nas nowość na rajdzie - winniczki po burgundzku :)

A wygłodniała kocina tylko czychała na pieczone ślimaczki.


Jogi przygotował się profesjonalnie do degustacji, zabierają specjalne szczypczyki i widelczyki do winniczków.


Po pokrzepieniu się ruszamy dalej aby zaliczyć krzyż powstańczy na szczycie Bruszni.


Pod pomnikiem zapalamy symboliczną świeczkę aby uczcić dzień niepodległości.

Podążając już w stronę miasta podziwiamy oświetloną listopadowym słońcem Karczówkę z klasztorem na szczycie i górę Telegraf w oddali.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz