poniedziałek, 5 września 2011

CKRC w trasie: Ostoja Przedborska

.09.2011r.  Dobromierz - "Bukowa Góra" - "Murawy Dobromierskie" - PrzedbórzSkład: Tomasso , Marzena i Krzychu

                   Taki niewielki spontan, pogodna sobota to trzeba gdzieś się ruszyć, więc wybraliśmy się samochodem na Pasmo Przedborskie. Po drodze krótka wizyta w Kluczewsku, gdzie znajduje się stary lamus - spichlerz dworski z XIX wieku. Potem podjechaliśmy pod wzgórza aby wdrapać się przy pięknej, słonecznej pogodzie na Bukową Górę. Jak sama nazwa wskazuje rosną tu imponujące buki a pagórkowatość terenu robi ciekawe wrażenie. Tylko Marzena strasznie bałą się pająków :) ale dzielny Krzych omiatał drogę witką z krzaka. W rezerwacie napotkaliśmy na kwitnące astry które wraz z uwijającymi się wokół motylkami i innymi latającymi stworkami wprowadziły nas w rajski nastrój. Wracając do Kielc wstąpiliśmy do stolicy regionu - Przedborza, gdzie odwiedziliśmy stary kościół św. Aleksego, datowany na rok 1278.




 


































poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Letni Nocnik 2011

14-15.08.2011r.  Klonówka - Diabelski kamień - Ameliówka - Radostowa - Wymyślona
Skład: Tomasso , Marzena, Honorata, JogiBoo, Jędrek i Brulionman

                   Ciepła, sierpniowa nocka i długo oczekiwany, drugi letni rajd nocny. Niestety wiele osób nie dopisało z różnych powodów więc wybraliśmy się wstępnie w piątkę. Wysiedliśmy z 12-tki na przystanku w Masłowie Górnym i stamtąd czerwonym szlakiem powędrowialiśmy na wschód. Słońce zaszło już za horyzont a my spokojnym marszem dotarliśmy do platformy widokowej na Klonówce. Popijając Jędrkową pliskę zadzwonił do nas Bartek z informacją że jedzie w 10-tce i dołaczy do nas po drodze. Idziemy dalej, dochodzimy do skałek ze słynnym "Diabelskim Kamieniem" i po krótkim odpoczynku podążamy dalej, przy świetle księżyca w pełni. Kiedy dochodzimy do polany po stronie Ameliówki dołącza do nas Bartek. Teraz w szóstkę zchodzimy do szosy przez Ameliówkę i przekraczając mostek na Lubrzance wbijamy się stromym podejściem na Radostową. Na szczycie przysiadamy na chwilę pod wieżą triangulacyjną by po wysłuchaniu dziwnych opowieści ruszyć dalej. Przed nami w ciemnościach majaczy nasz cel wyprawy, góra Wymyślona z urokliwymi wychodzniami skalnymi na szczycie. Tu rozpalamy ognisko, pieczemy kiełbaski i udajemy się na krótką drzemkę oczekując wschodu słońca. Około godziny 5.00 budzi nas brzask i na niebie powoli zaczyna robić się różowo-niebiesko. Słońce wyłoniło się znad Miejskiej Góry o 5:18 rozświetlając całą Dolinę Wilkowską ciepłym, pomarańczowym światłem. Po nasyceniu się tymi pięknymi widokami musimy się szybko zbierać na autobus 43 z Bęczkowa. Oczywiście przystanek okazał się tak odległy że nie zdążyliśmy na niego i trzeba było iść z buta do innej miejscowości aby dostać się do Kielc.

Masłów Górny - wejście na szlak

Panorama z platformy widokowej

Krzyż leśny


Polana nad Ameliówką

Mostek na Lubrzance

Wreszcie oczekiwane ognisko


Ostatni strażnicy ognia
Brzask nad Łysicą

Trzeba budzić na wschód słońca

Zaczyna się gra świateł

I jest nasze słonko

Czas się zbierać na autobus



W porannym słońcu

Mgły nad Wilkowem

Wracamy przez gąszcze i chaszcze
Radostowa skąpana w słońcu

W drodze do Bęczkowa

niedziela, 17 lipca 2011

Wschód słońca

17.07.2011r.  Ameliówka - Ciekoty - Cedzyna
Skład: Tomasso, JogiBoo & Benio


        Jak to powiadają "kto rano wstaje - temu Pan Bóg daje". Oj nam dał i to nieźle popalić już od 4.15. Wspinaczka w ciemnościach pod stromy stok Ameliówki aby zdążyć na wschód słońca, będziemy długo wspominać :) Ale udało się znaleźć planowaną polankę i naszym oczom ukazał się ocean mgły spowijający Doliną Wilkowską. Po wschodzie udaliśmy się nad zalew w Ciekotach, opodal zrekonstruowanego dworu Stefana Żeromskiego a następnie wracając podjechaliśmy nad zbiornik w Cedzynie.


 Dolina Wilkowska spowita mgłami


 Trzej śmiałkowie o świcie

 Widok na Miejską Górę i Pasmo Klonowskie

 Promień wschodzącego słońca

 Dwór Żeromskiego o świcie


 Nad zalewem w Ciekotach



 Wschód nad Cedzyną

Kacza rodzina

niedziela, 1 maja 2011

Okolice Buska Zdroju

30.04.2011r.  Busko - Owczary - Kapturów - Szczaworyż - Busko
Skład: Tomasso, JogiBoo, Honia, Jędrek i Maciek

                   Ciepły, pogodny sobotni poranek wsiadamy w busa na dworcu PKS i jedziemy do Buska. Po ponad godzinnej podróży docieramy do "niby rynku". Po zrobieniu zakupów wędrujemy przez zabytkowy park zdrojowy i docieramy do słynnego sanatorium "Marconi". W zabytkowych wnętrzach próbujemy wód leczniczych, tylko dla "smakoszy", jedna słona jak woda z Bałtyku a druga zalatuje zbukami - mocna rzecz. W ogóle w całym budynku czuć woń wybijanego szamba, klimat chyba tylko dla wiekowych pensjonariuszy :)
Po tej degustacji udajemy się na pobliskie wzgórze opodal wsi Owczary. Znajduje się tu śródpolne zagłębienie z jedynym w Polsce rezerwatem z roślinnością słono-lubną, gdyż w północno-zachodnim rogu, pod stromą skarpą wybija słone źródło. Ponadto spotkać tu można Pogonus persicus, chrząszcza, mającego tu jedyne stanowisko swojego gatunku w Polsce. Dalej nasza trasa wiedzie przez wioskę Skotniki, w której to mijamy ruinę zawalonego młyna wodnego. Po minięciu wioski wchodzimy na górę Kapturów, na wierzchołku której znajdowało się VIII wieczne grodzisko. W jego obrębie rozpalamy ognisko i podpiekamy "ktotamcoma". Po zejściu ze stromej górki dochodzimy do starej miejscowości Szczaworyż z późnorenesansowym kościołem, górującym nad okolicą. Tu niestety zastała nas burza i musieliśmy ponad godzinę przeczekać pod sklepem. Po rozpogodzeniu wróciliśmy wzdłuż drogi krajowej do Buska. Po dotarciu do centrum okazało się, że przyjdzie nam czekać na busa dwie i pół godziny. Masakra.

Zabytkowy park zdrojowy w centrum Buska

Pod sanatorium Marconi

Wnętrza zabytkowego sanatorium

W starym sadzie "jabłczanym"

"Halo - tu jestem !"

Rezerwat "Owczary"

 Kwitnące miłki polne na wzgórzu

Zniszczony świątek i wieża triangulacyjna w oddali
Chwila na odpoczynek i browara

Droga ze starymi polskimi wierzbami

Ruiny (totalne) młyna drewnianego w Skotnikach
Kacza rodzina

A to nasz Maciek niczym tyrolski pasterz

Renowacja świątka - ładna figura 

Przydrożny zajazd - spóźniliśmy się z 10 lat

Kościół w Szczaworyżu zaraz po burzy

Wnętrze kościoła w Szczaworyżu


Pola i wzgórza pod Broniną

Jeszcze jeden świątek